Rodzimy startup Reliability Solutions od funduszu związanego z Tauronem pozyskał 13 mln zł. Swoje innowacje wdraża w Elektrowni Łagisza. Fot./materiały prasowe
Rodzimy startup Reliability Solutions od funduszu związanego z Tauronem pozyskał 13 mln zł. Swoje innowacje wdraża w Elektrowni Łagisza. Fot./materiały prasowe

Wystarczy być niczym Apple

Rodzime startupy koncentrują się na projektach IT, do tego nierzadko tworzą kopie, a nie prawdziwe innowacje. 
Ale to nie ogranicza ich szans na sukces. Liczy się współpraca z dużymi partnerami i dotarcie do szerokiego grona odbiorców.

Polski startup Reliability Solutions (RS), który opracowuje rozwiązania pomagające firmom mierzyć się z problemami dotykającymi nowoczesny przemysł, idzie jak burza. Jego systemy umożliwiające przewidywanie niepożądanych zdarzeń, analizę różnych scenariuszy rozwiązywania problemów czy sugerowanie optymalnych rozwiązań w ramach tzw. Przemysłu 4.0 są wdrażane już w obiektach Tauron Wytwarzanie. Współpraca RS i Tauronu pokazuje, że kooperacja dużej korporacji z młodą, innowacyjną spółką przynosi efekty.

Królują projekty oparte na programowaniu

EEC Magenta, największy w Polsce fundusz corporate venture capital (CVC), zbudowany m.in. przez Tauron, zainwestował 13 mln zł w Reliability Solutions. Rozwiązania startupu, specjalizującego się w przewidywaniu i minimalizowaniu skutków awarii, mają posłużyć poprawie efektywności technicznej i ekonomicznej kluczowych jednostek wytwórczych Tauronu. Ale to dopiero pierwszy krok koncernu w stronę pozyskiwania kolejnych nowatorskich projektów od startupów. – Fundusz EEC Magenta jest jednym z elementów ekosystemu innowacji, który zbudowaliśmy w Grupie. W połączeniu z realizowanymi projektami badawczo-rozwojowymi oraz programami wsparcia startupów stworzyliśmy kompletną platformę współpracy z innowacyjnym otoczeniem biznesowym – podkreśla Filip Grzegorczyk, prezes Tauron Polska Energia. – Pomysły, które narodziły się wewnątrz Grupy, jak i te zauważone u naszych partnerów naukowych i biznesowych, czy w małych, innowacyjnych firmach, mają dzięki temu otwartą drogę do rozwoju i udanej komercjalizacji – dodaje.

W Adamedzie również blisko współpracują ze startupami, ale skupiają się na projektach z obszaru „life science", medtech czy ochrony zdrowia. – Startupów z tych dziedzin jest w naszej ocenie relatywnie mniej niż w innych sektorach gospodarki. Łączy się to z szeregiem barier wejścia, takimi jak wysokie nakłady, wymagana specjalistyczna infrastruktura czy multidyscyplinarne know-how. Bariery te są mniejsze, kiedy rozwiązanie ma postać szeroko rozumianego oprogramowania – stąd relatywnie duży udział startupów medycznych bazujących na rozwiązaniach programistycznych – wskazuje Marcin Szczeciński, kierownik ds. inwestycji kapitałowych w Adamedzie.

Jak tłumaczy, do najczęściej powtarzających się technologii horyzontalnych (możliwych do zastosowania w różnych dziedzinach gospodarki), opracowywanych przez rodzime startupy, należą: sztuczna inteligencja, big data oraz wirtualna i rozszerzona rzeczywistość. Coraz częściej pojawiają się też projekty blockchain. – Na pewno jesteśmy mocni w Polsce w tych specjalizacjach, które opierają się na programowaniu. Powodów ku temu zapewne jest wiele, to m.in. bardzo wysoki poziom kształcenia w tej dziedzinie, silny, budowany przez ponad dwie dekady polski sektor IT coraz śmielej podbijający światowe rynki. Polski nowoczesny sektor life science czy biotechnologiczny nie jest jeszcze tak rozwinięty. Jego dojrzewanie wymaga więcej czasu – zauważa Szczeciński.

– Dostępność do rynków globalnych oraz szybki rozwój technologiczny sprawia, że nie ma jednej odpowiedzi względem modelowego rodzaju innowacji w Polsce – dodaje Patrycja Panasiuk, dyrektor biura innowacji w PKN Orlen. – Każda branża gospodarki ma swoje unikalne potrzeby. Tym, co je łączy, jest bez wątpienia digitalizacja, która usprawnia i czyni bardziej efektywnymi procesy produkcyjne w przedsiębiorstwach – mówi.

Pierwszy 
nie zawsze wygrywa

Patrycja Panasiuk nie ma wątpliwości, że polski rynek startupów intensywnie się rozwija i – co ważne – pojawiają się na nim spółki wytwarzające unikalną technologię, które osiągają sukcesy na wielu rynkach zagranicznych. Naturalnie zdecydowanie więcej jest tych startupów, które kopiują lub udoskonalają funkcjonujące już rozwiązania. Ale, jak przekonuje Michał Madura, dyrektor w studio badawczo-projektowym Edisonda w Grant Thornton, to normalne i wcale nie przekreśla szans na sukces.

– Wdrożenie całkowicie nowatorskiego produktu czy usługi nie zawsze jest jedyną drogą do osiągnięcia sukcesu, a w tworzeniu innowacji niekoniecznie zawsze wygrywa ten, kto jako pierwszy udostępnił swoje rozwiązanie. Patrząc globalnie, sytuacje, w których firma udoskonala funkcjonujące już rozwiązania i zdecydowanie na tym wygrywa, są dość częste. Pierwszym z brzegu przykładem może być firma Apple – mówi Madura.

Zgodnie z teorią „Dyfuzji innowacji" E.M. Rogersa najważniejsze jest dotarcie do szerokiego odbiorcy. Właśnie zainteresowanie dużej grupy klientów nowym produktem jest jednym z gwarantów rynkowego sukcesu. – Aby tak się stało, należy opracować rozwiązanie, które dostarcza użytkownikom wartości, odpowiada na ich prawdziwe potrzeby, a jednocześnie jest intuicyjne w obsłudze – podsumowuje dyrektor Edisondy.

Patronat honorowy

Partner merytoryczny

Audytor Konkursu oraz Partner Merytoryczny

Partner strategiczny

Partner główny

Partnerzy