Partner Strategiczny

Partner Główny

Honorowy Patronat
Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii

Honorowy Patronat
Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego

Partner merytoryczny
Audytor konkursu

Partner projektu

Artykuł 2: Otwieramy polskim startupom drzwi do sukcesu
15.06.2018

Michał Duszczyk

RUSZA NABÓR DO KOLEJNEJ, II EDYCJI KONKURSU "ORZEŁ INNOWACJI - STARTUP". UDZIAŁ W NIM MOŻE BYĆ IMPULSEM DO ROZWOJU PROJEKTU, EKSPANSJI ZAGRANICZNEJ, A TAKŻE WYJĄTKOWĄ SZANSĄ NA POZYSKANIE INWESTORA.

W I kwartale 2018 r. fundusze venture capital zainwestowały blisko 50 mld dol. w startupy na całym świecie – wynika z najnowszego raportu KPMG („Venture Pulse Q1 2018. Global analysis of venture funding"). Niestety, Polska na tej mapie to wciąż biała plama. Zdecydowanie najważniejszym rynkiem inwestycyjnym pozostają Stany Zjednoczone – ponad 61 proc. wszystkich pieniędzy zostało ulokowanych przez fundusze VC właśnie w tym kraju. To pokazuje, że budowanie globalnych startupów w Polsce to potężne wyzwanie. 

Eksperci radzą, by zatem – rozwijając rodzimy ekosystem startupowy – jak najwięcej czerpać z dojrzałych rynków europejskich: Francji i Niemiec. Jak podkreśla Jerzy Kalinowski, doradca zarządu KPMG w Polsce, warto się zastanowić jakie mechanizmy przyczyniły się do bardzo spektakularnego rozwoju hubów startupowych w Berlinie (ponad 1,1 mld dol. zainwestowanych w pierwszych trzech miesiącach br.), czy Paryżu (ponad 500 mln dol.).

POLSKA BIAŁĄ PLAMĄ

– Rynek venture capital w Polsce znajduje się niestety w dalszym ciągu w bardzo wczesnej fazie rozwoju. Nic dziwnego zatem, że – biorąc pod uwagę skalę inwestycji w startupy w poszczególnych krajach europejskich – nadal nie jesteśmy na „radarze" dużych funduszy europejskich – mówi dr Kalinowski.

W Europie w I kwartale 2018 r. zainwestowano w startupy 5,2 mld dol. To o 15 proc. mniej niż w IV kwartale ub.r. Badania KPMG pokazują, że nasz kontynent jest stosunkowo niewielkim rynkiem startupowym – tylko 10 proc. wszystkich transakcji na całym świecie lokowanych jest w Europie.

Raport KPMG wskazuje, że fundusze VC zaczęły inwestować w zdecydowanie większe spółki, a na celownik brane są przede wszystkim fintechy (startupy z branży finansowej) oraz projekty bazujące na sztucznej inteligencji (AI). Właśnie m.in. na poszukiwaniu rozwiązań opierających się o technologie AI skupi się trzecia już edycja konkursu „Orzeł Innowacji – Startup". To wydarzenie, które wpisało się już w młody krajobraz polskiego ekosystemu startupowego, może stać się dla wielu innowacyjnych przedsięwzięć impulsem do dalszego dynamicznego rozwoju, zagranicznej ekspansji, a nawet szansą na pozyskanie znaczącego inwestora.

Jak tłumaczy Patrycja Panasiuk, dyrektor biura innowacji PKN Orlen, tego typu konkursy uwalniają potencjał intelektualny małych firm, zaczynających myśleć o wyzwaniu nie jak o czymś odrębnym, ale jak o części większej całości.

– To pozwala im skutecznie dopasować ofertę do potrzeb inwestora, a współpraca z nim wzmocnić atrakcyjność biznesową. To także świetny poligon doświadczalny, weryfikujący atrakcyjność nowych pomysłów – zaznacza.

„Orzeł Innowacji – Startup" to jednak również sposób na otwarcie drzwi do kooperacji z doświadczonymi organizacjami. Patrycja Panasiuk przekonuje, że duże firmy coraz szerzej patrzą na rolę, jaką w ich działalności mogą odegrać startupy. – Nie chodzi tu tylko o absorbcję dobrych pomysłów, ale przede wszystkim o rozwój przedsiębiorczości i zbieranie nowych doświadczeń wdrożeniowych i rynkowych – wyjaśnia. – Jeszcze nie tak dawno duże przedsiębiorstwa oraz małe firmy, w szczególności startupy, funkcjonowały jako dwa odrębne światy. Dziś wiele się zmieniło w tym zakresie ze względu na coraz bardziej złożoną działalność operacyjną dużych firm i rosnącą ilość wyzwań przed nimi stojących – kontynuuje dyrektor Biura Innowacji w Orlenie.

Znalezienie wspólnej ścieżki i bieżąca współpraca mogą przynieść wymierne korzyści obu stronom. – A jednym ze skutecznych mechanizmów ich łączenia są różnego rodzaju konkursy stanowiące platformę wymiany wiedzy, pomysłów oraz skuteczne narzędzie networkingowe – zauważa dyrektor Panasiuk.

SZTUCZNA INTELIGENCJA I ROBOTY Z POTENCJAŁEM

„Orzeł Innowacji – Startup" to inicjatywa „Rzeczpospolitej" oraz partnerów (Google, PKN Orlen, Adamed i KPMG), objęta honorowym patronatem Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii. Głównym celem konkursu jest wyselekcjonowanie i nagrodzenie najlepszych polskich startupów oferujących innowacyjne produkty i usługi, ale również tych działających w innowacyjny sposób. Pośrednim celem projektu jest również promowanie dobrych praktyk w obszarze innowacji oraz wspieranie kultury młodych, dynamicznie rozwijających się polskich przedsiębiorstw.

Zwycięzców wyłoni kapituła konkursu, składająca się z przedstawicieli świata biznesu, instytucji publicznych oraz nauki (wyniki zostaną ogłoszone na uroczystej gali jesienią tego roku).

Kapituła będzie poszukiwać najbardziej innowacyjnych projektów w kilku kategoriach: startup roku (miarą sukcesu będzie m.in. szybkość wzrostu przychodów firmy w 2017 r.), pomysł roku (kategoria również dla tych, którzy nie mają jeszcze zarejestrowanej spółki, ale już rozwijają ciekawy pomysł z grupą innych pasjonatów), przełomowa technologia (dla startupów, które bazują na innowacyjnym rozwiązaniu technologicznym i zbudowały już prototyp), startup z globalnym potencjałem rozwoju (tu przyjmowane będą zgłoszenia od młodych, innowacyjnych firm, które mają już klientów za granicą), a także startup z misją społeczną (poszukiwane będą rozwiązania, które adresują istotne aspekty rozwoju społecznego, pomagają ludziom wykluczonym, czy też przyczyniają się do ochrony środowiska) oraz innowacyjne rozwiązanie z zakresu sztucznej inteligencji lub robotyki.

Właśnie AI i roboty należą do najbardziej gorących dziś tematów, nad którymi pochylają się innowatorzy na całym świecie. Polska ma potencjał, by odegrać istotną rolę w tych sektorach.

– Jesteśmy mocni w Polsce w tych specjalizacjach, które opierają się na programowaniu. Powodów ku temu zapewne jest wiele, to m.in. bardzo wysoki poziom kształcenia w tej dziedzinie, a także silny, budowany przez ponad dwie dekady, polski sektor IT coraz śmielej podbijający światowe rynki – mówi Marcin Szczeciński, kierownik ds. inwestycji kapitałowych w Grupie Adamed.

Jego zdaniem rodzimy nowoczesny sektor life science czy biotechnologiczny nie jest jeszcze tak rozwinięty. – Jego budowa i dojrzewanie wymaga więcej czasu – przekonuje.

W Polsce znakomicie sobie radzą natomiast firmy z obszaru oprogramowania biznesowego (B2B SaaS), platform internetowych (tzw. marketplace, e-commerce) oraz gier wideo.

W POSZUKIWANIU SPECJALNOŚCI

– W tych sektorach już dzisiaj mamy globalnych czempionów lub challengerów, jak np. Docplanner, Booksy, Brainly, Livechat czy CD Projekt. Takich przykładów – wraz z digitalizacją gospodarki – będziemy widzieć coraz więcej – mówi Rafał Plutecki, szef Google Campus Warsaw.

Jak zauważa, zaletą tych obszarów jest możliwość budowy firmy globalnej bez posiadania wielu międzynarodowych biur, co obniża koszty i przyspiesza rozwój firmy.

– Kolejną falę startupów z potencjałem na globalną ekspansję z pewnością zobaczymy w obszarze sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego. Drugim sektorem który warto obserwować jest Internet of Things (tzw. internet rzeczy – red.) – dodaje Rafał Plutecki.

Eksperci wskazują jednak również na ślepe uliczki rozwoju startupów. – Niestety, nadal stosunkowo dużo polskich startupów kopiuje lub próbuje adaptować na polskim rynku rozwiązania już sprawdzone w innych krajach. Trudno jest znaleźć inwestorów skłonnych sfinansować takie projekty – twierdzi Jerzy Kalinowski.

Jego zdaniem wielkość docelowego rynku, w szczególności w kontekście możliwości wyjścia z innowacyjnym rozwiązaniami poza Polskę, to krytyczny czynnik oceniany przez inwestorów przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Ekspert zaznacza, że największe szanse na globalny sukces mają polskie startupy, które budują rozwiązania bazujące na analityce danych (Big Data), AI, robotyce i biotechnologii.

– W Polsce kształcimy naprawdę dobrych fachowców w tych branżach, jak też bardzo wysoko cenionych na świecie informatyków. Najważniejsze jest jednak, żeby ich umiejętności zostały efektywnie wykorzystane do zbudowania innowacyjnego rozwiązania problemu biznesowego, istotnego dla gospodarek czy społeczeństw w wielu krajach – podkreśla doradca zarządu KPMG w Polsce.

Analitycy nie mają jednak wątpliwości, że błędem byłoby koncentrowanie się przez startupy na konkretnych rozwiązaniach tylko dlatego, że są one na topie. – Nie jestem zwolennikiem realizowania projektów wyłącznie z tego powodu, że wpisują się one w aktualnie dominujący trend. Jest sytuacją idealną, jeśli zespoły podejmują wyzwania w tych dziedzinach, w których są doskonale przygotowane i mają naprawdę coś do powiedzenia, oryginalnego, wartościowego, nie tylko z punktu widzenia rynku polskiego – mówi Marcin Szczeciński.

– Poza tym myślę, że stać nas nie tylko na podążanie za trendami, ale także tworzenie nowych – dodaje kierownik ds. inwestycji kapitałowych w Grupie Adamed.

Z badań fundacji Startup Poland wynika, że większość polskich młodych i innowacyjnych firm sprzedaje swoje produkty i usługi innym przedsiębiorstwom (76 proc.). W grupie tzw. klientów B2B królują mikroprzedsiębiorstwa i MŚP (61 proc.). Korporacje to prawie 40 proc. odbiorców. Widać jednak wyraźnie, że startupy coraz chętniej współpracują z większymi graczami. Topnieje za to liczba produktów kierowanych bezpośrednio do konsumentów. W 2017 r. klienci indywidualni stanowili 37 proc. odbiorców.

Najlepiej na rynku radzą sobie spółki sprzedające produkty i usługi z zakresu big data – podaje Startup Poland. Częściej niż inne uzyskują one regularne, wysokie przychody. Dobre wyniki osiągają też firmy sprzedające technologie dla marketingu i rozwiązania internetu rzeczy.